PATRYK CHILEWICZ

Akt oskarżenia (just like a movie)

Published in bigos. Tagi: , .

Oskarżam ludzkość, w tym także mnie,
o absolutnie zromantycznienie.
Nie jednak takie ze Słowackiego,
Mickie-tfu!-wicza czy Goethego,
lecz wiele gorsze, bo stale nam gości,
zromantycznienie ludzkich czynności.

Są bowiem: miejsce i bohaterowie
i już scenariusz się rodzi w głowie, 
że ten musi kochać, tamta nie lubić,
zupełnie jak w filmie, just like a movie.

Już nawet nie chcemy być aktorkami,
uzgodniliśmy to w końcu sami, 
że życie to bajka, scenariusz gotowy:
łączenie dusz, odgłos godowy…

i dalej: wolne ujęcia
i więcej: muzyka przejęcia
i mocniej: cisza napięcia
i prędzej, i znaniej, i tak jak w telewizorze
i jak ona wtedy szła w tym deszczu może?  

Tymczasem życie, co zrozumiałe,
wcale nie rządzi się komunałem
pisanym z góry czy poematem,
bo stary świat, jak rządzi światem,
tak wszystko jest wolą bzdurnego przypadku,
to zwykły bałagan, just like an April Fool.

Tu nie ma logiki, ni scenariusza,
nikt tutaj za nas sznurkami nie rusza,
nie ma przypadków i przeznaczenia,
to wszystko fikcja, co wiele zmienia,
bo rodzi niepokój, nie jest atrakcyjne,
zupełnie jak życie. To niefikcyjne.

© Patryk Chilewicz, 2020