Być jak Mateusz Grzesiak

Rzadko kiedy docierają do mnie sygnały ze świata tzw. „coachingu osobistego”, bo bardzo dbam o estetykę swojego życia i cenię fakt, że sam dobieram jełopów, których chcę słuchać. I tak przykładowo od lat nie obejrzałem żadnego polskiego kabaretu („Ucho prezesa” również nim jest), lecz z dziwną satysfakcją wsłuchuję się w kretyńskie oświadczenia posłów Suskiego czy Petru. Cóż, mam prawo zaśmiecać mózg czym chcę.

Ostatnio głośno o niejakim Mateuszu Grzesiaku, ponoć gwieździe polskiej sceny naciągaczy rozwoju osobistego, jak się sam nazywa. Z tego co wiem polega to na tym, że jakiś człowiek niemający dyplomu psychoterapeuty ma ambicje bycia współczesnym szamanem i za pomocą swoich modłów zaklinać rzeczywistość, leczyć ludzkie dusze oraz – jak się właśnie okazało – nie tylko dusze.

Pewnie pominąłbym nędzne życie Grzesiaka znaczącym milczeniem, lecz ten wszedł na taki poziom cynizmu (bo zwykłą głupotą tego nie nazwę), że warto bliżej przeanalizować jego mądrości. Pudelek ujął je w ładnej formie graficznej, więc pozwalam sobie przekleić. Więcej oczywiście na ich stronie.

Po tej publikacji Grzesiak napisał kolejną w swoim życiu słabą przemowę. Ma pretensje, że nikt do niego nie zadzwonił i nie przeanalizował wspólnie wypowiedzi, które pochodzą sprzed 11 lat. Dodaje, że dziś nie powiedziałby wszystkich swoich ówczesnych słów. W całym facebookowym oświadczeniu nie pada jednak słowo „przepraszam”, ale czy ktoś spodziewa się tego po pretensjonalnym, zapatrzonym w siebie dupku?

Mam nadzieję, że ludzie zaczną widzieć w osobach od rozwoju osobistego osoby, którymi są w rzeczywistości: pozbawionymi wiedzy, opętanymi przez narcystyczne przekonanie o własnej nieomylności cynikami, które wykorzystują i manipulują ludzi o słabszej konstrukcji psychicznej.

Mam też nadzieję, że media opamiętają się w promowaniu osób, których życiowy sukces to powtarzanie banałów w stylu „sukces jest w twoich rękach”, „wszystko jest możliwe”, „możesz być tym, kim chcesz”. To obrzydliwe kłamstwa, przez które – obok propagandy sukcesu, o której już pisałem – mamy smutne, sfrustrowane społeczeństwo pełne pieniaczy i egoistów.

Komentarze: