Co się stało w redakcji „Faktów”?

Serwis informacyjny TVN oglądam praktycznie od początku. Nowoczesność studia i profesjonalizm prowadzących w amerykańskim stylu zawsze robił na mnie duże wrażenie. Szkoda tylko, że ta nowoczesność kończy się na poziomie techniki, a gdy idzie o kwestię merytoryczną, to nie ma większej różnicy między „Faktami”, a opanowanymi przed prawicowych ekstremistów „Wiadomościami”.

Kto zna mnie lepiej wie, że codziennie o 19:00 mam ustawiony w telefonie budzik. To godzina przełomowa – zwykle jestem już po pracy, często wtedy jestem zajęty domowymi obowiązkami, zaczynają się „Fakty”. Oglądam je od kiedy tylko pamiętam. Kiedyś robiły na mnie wrażenie swoją nowoczesnością, dziś traktuję je bardziej jak ulubiony serial, który stracił już swoją świeżość, lecz ogląda się go z przyzwyczajenia. Wiele rzeczy, z którymi się nie zgadzałem, widziałem już w „Faktach”. Ostatnie kilka dni było jednak wyjątkowo skandalicznych. Na tyle, że nie mogłem o nich nie napisać.

11.06 – Parada Równości przeszła ulicami Warszawy

Pierwszy materiał: Euro zaczęło się. Francuzi są dumni, tłumy rozwrzeszczane. Pojawił się nawet sondaż, czy w niedzielę Polska wygra z Irlandią Północną – bardzo poważne dziennikarstwo. Czekam aż zacznie robić się sondaże odnośnie tego, czy jutro będzie padał deszcz.

Drugi materiał: Jarosław Kaczyński zaplanował pomniki smoleńskie. Nic z tego materiału nie wynika i nie ma to żadnego znaczenia, no ale jest Kaczyński i Smoleńsk, a więc można wyprodukować coś, cokolwiek.

Trzeci: Parada Równości. Reporterka „Faktów” Magda Łucyan odwiedziła tegoroczną Paradę. W materiale znaleźli się chyba najbardziej kolorowi bohaterowie i bohaterki ze zgromadzenia. I nie, nie mam nic przeciwko kolorowym włosom czy różowym outfitom, lecz pokazując tylko takie osoby wywieramy wrażenie, że to był marsz freaków. Tymczasem zdecydowana większość osób na Paradzie to byli przeciętnie wyglądający ludzie z rodzinami, partnerami i partnerkami, dziećmi. Było sporo kolorowych, pięknych ptaków, lecz byli oni miłym dodatkiem. Widz dostaje jednak inny obraz.

Kolejna sprawa: pani Magdo, zmienić może pani kolor włosów, lecz nie płeć. Płci dokonuje się korekcji do tej poprawnej, deklarowanej przez człowieka. To nie jest zabieg kosmetyczny, a poważna i zmieniająca życie operacja. Gdyby choć trochę zainteresowała się pani temat i zapoznała np. z materiałami fundacji Transfuzja lub zadzwoniła do specjalisty, to w materiale nie popełniłaby pani częstego, lecz jednak błędu.

Materiał o Paradzie trwał niecałe dwie i pół minuty. Nie dowiedzieliśmy się niczego poza tym, że było spokojnie i demonstrujący przeszli na drugą stronę Wisły. Reporterka nie porozmawiała z organizatorami, nie było podanych żadnych haseł ani przytoczonych opinii, które cokolwiek by wnosiły. Wniosek? Dziwadła przeszły przez miasto, pokażmy je i idźmy dalej.

12.06 – masakra w Orlando

Jedynka, co zrozumiałe: strzelanina w gejowskim klubie w Orlando. Materiał o tragedii przygotowała Anna Czerwińska i nie mogę przyczepić się do niczego. Szkoda jednak, że w krajowych rozrachunkach politycznych redakcja „Faktów” tak łatwo wydaje osądy, a nie może wyciągnąć żadnych wniosków (łatwy dostęp do broni, homofobia) z „największej w historii strzelaniny w USA”, jak podaje reporterka.

Zrzut ekranu 2016-06-13 o 20.12.39

Potem Polacy wrzeszczący „Polskaaa białooo czerwoooniiii”, a Grzegorz Kajdanowicz zapowiada materiał: „dziś w Polsce mówi się niemal tylko i wyłącznie o piłce nożnej”. To naprawdę obrzydliwe wysuwać takie stwierdzenie kilka sekund po zakończeniu tak dramatycznego materiału. Tym samym – o ironio – prowadzący „Faktów” zrównał swój poziom z panią premier Beatą Szydło, która wbrew powszechnej opinii o obowiązku symbolicznego oddania czci zamordowanym, napisała, że jest dumna z piłkarzy i była na fajnym koncercie. Ciekawe czy z redaktorem Kajdanowiczem, bo widać, że obydwojgu humory dopisują.

13.06 – ciąg dalszy wyjaśniania masakry z Orlando

Pierwsza wiadomość: piłkarz Kapustka wykazał się odwagą i zagrał w meczu. Nic to, że za to mu płacą i jest zapewne od dzieciaka szkolony, ale to duża odwaga. Szkoda, że ja nie dostaję kwiatów od szefowej za każdym razem, gdy wykonam odważny krok i… pójdę do pracy. W materiale słyszymy też przypadkowe krzyki przypadkowych kibiców, nie za bardzo słychać o co chodzi.

Drugi materiał: Orlando i Marcin Wrona. Redaktor prostuje szczęśliwie to, co dzień wcześniej Anna Czerwińska podała jako pewnik – zginęło bowiem nie 50 ofiar, a 49 oraz zamachowiec. On nie był ofiarą. Wrona zadaje sporo pytań, lecz zdaje się, że zabrakło czasu na poszukanie odpowiedzi, a szkoda. Kto kryje się za zamachowcem? Jak ten dramat wpłynie na walkę prezydencką? Jak zareagowała społeczność muzułmańska w USA? Jakie kroki teraz podejmie rząd amerykański? To pytania, które przyszły mi do głowy w pięć sekund. No ale w „Faktach” przecież trzeba było poświęcić czas i „jedynkę” na piłkę nożną, która nijak ma się do sytuacji na świecie, a news o panu Kapustce ma już niemal dobę.

Po co to piszę? By utrzeć nosa redakcji „Faktów”. Mam wrażenie, że stracili oni kontakt z rzeczywistością i tworzą program nie dla ludzi, a dla samych siebie i jakiś abstrakcyjnych słupków, które pokazują im, co ponoć widzowie lubią. Tymczasem ogląda się prawda, informacje i mądre opinie. Coraz częściej wszystkie te trzy wartością gubią się gdzieś między awanturą z Kaczyńskim i Pawłowicz oraz „śmiesznymi” felietonami o niczym na koniec. Odpowiedzmy sobie na pytania: co tak naprawdę jest ważne dla Polaków? Czy misją dziennikarza jest pokazywanie materiałów śmiesznych czy mądrych? Zaraz pojawią się komentarze, że to stacja komercyjna, a widz pragnie infotainment. To bzdura, bo można robić media zarówno komercyjne, jak i zwyczajnie ambitne. Odbiorców trzeba sobie jednak wychować, a z pewnością nie pomogą w tym obrazki z kibicami, którzy drą się do kamery.

Komentarze:

5 Replies to “Co się stało w redakcji „Faktów”?”

  1. W odniesieniu do Faktów, ja również zauważyłem to, co tu opisałeś. Zastanawiam się jaka jest tego przyczyna. Czyżby „dobra zmiana” przestraszyła również właścicieli TVN-u? Polsat od początku jest tubą TV Narodowej, ale miałem nadzieję, że TVN pozostanie sobą. I jeszcze jeden epizod. W niedzielę, w czasie relacji z Parady Równości, wymazano ze zdjęcia znak Polski Walczącej. Zapytani dlaczego, wydawcy odpowiedzieli, że nie chcieli drażnić prawicy. Czas chyba całkowicie przejść do internetu. Pozdrowienia 🙂

  2. Fakty, faktami. Ja czuję się w zupełności usatysfakcjonowany przepływem informacji w TVN, bo na stacji TVN24 BiŚ przez kilka godzin w dniu katastrofy, dzień po niej, a nawet do dzisiejszego dnia poruszany jest ten temat. Wszystkie fakty są na bieżąco analizowane, zapraszani są eksperci, szokiem dla mnie było ujrzeć tam np. Pana Kraśko, bo pamiętam go jeszcze za czasów TVP. Morał tego jest prosty – kto chce, to informacje znajdzie. Może czas zmienić przyzwyczajenia? 🙂 Pozdrawiam ciepło!

  3. „Jedynka, co zrozumiałe: strzelanina w gejowskim klubie w Orlando”

    A ja tego nie rozumiem kompletnie. Śmierć to tragedia ofiar, rodzin, bliskich. Zawsze irytowała mnie taka gonitwa tłumu za krwawymi newsami, podszyta jeszcze tym okropnym: „jak możesz przechodzić obojętnie?! trochę współczucia! jesteś obrzydliwy”. Czasem przybiera to skrajną formę: „wystrzelił z wiatrówki do ptaków. zabił 5-latka. zobacz drastyczne zdjęcia” . Ja wiem, że Pana motywacja do napisania tekstu mogła być zgoła inna, ale…czy jestem obrzydliwy bo śmierć 50 anonimowych dla mnie osób, które zginęły po prostu w tych samych (przyznajmy, dramatycznych) okolicznościach rusza mnie DOKŁADNIE W TYM SAMYM STOPNIU co śmierć na gruźlicę 50 osób rozsianych po szpitalach? Którym nie poświęcono nawet sekundy w mediach, dodajmy szczerze 🙂 Jeszcze jak był Smoleńsk to spoko. Prezydent kraju itp. itd. To naprawdę narodowa sprawa, choć poprzez działania fanatyków prawicowych urosła do absurdu. Ale 50 zwykłych obywateli USA? Naprawdę? Proszę nie zrozumieć mnie źle, nie mówię o tym, że jak ktoś jest „zwykłym obywatelem” (dziwne sformułowanie :D) to nie zasługuje na żałobę itp. Zasługuje dokładnie na taką samą jak prezydent, papież, gwiazda rocka i sprzątaczka. Ale media raczej nie są od tego, są od mówienia o rzeczach, które łącza w jakiś sposób jak największą liczbę osób 🙂
    Natomiast już kompletnie nie rozumiem Pańskiego oburzenia na temat tego, że p. Redaktor pozwolił sobie na tę uwagę na temat Euro 2016. Przecież jest to impreza rzeczywiście skupiająca kolosalną uwagę, pozwolę sobie na to stwierdzenie, większości naszej nacji. Piłka nożna to ulubiona rozrywka wielu chłopców (i coraz częściej dziewcząt) w Polsce, więc mają teraz hamować swą ekscytację, broń Boże nie okazywać nadmiernej radości ze względu na zamordowanie osób, których nawet nie znali? Być może dla Pana zabrzmi to brutalnie, ale świat naprawdę nie zatrzymał się po tej masakrze (nie pierwszej, nie ostatniej). Jeśli 90% (przepraszam, ze tak tandetnie z cyframi wychodzę:D) osób nie interesuje los 50 gejów (czy kogokolwiek) w Orlando, a do Euro 2016 odliczali godziny jeszcze w kwietniu, to jaki jest sens stawiania świata na głowie po strzelaninie i mówienia ludziom jak mają to odbierać? A gdyby szedł Pan na koncert swojej ulubionej gwiazdy, w meczu Copa America Peru – Paragwaj stratowałoby się 50 pseudokibiców i wyszedłbym ja mówiąc: „to obrzydliwe, że po tym wszystkim mówi Pan, że żyje dziś tylko tym koncertem” to co by Pan sobie o mnie pomyślał? Bo ja popukałbym się na Pana miejscu w głowę. I słusznie! 🙂 Media tylko odzwierciedlają nastroje w społeczeństwie i gdy naród żyje Euro to chyba „nie dziwota”, że media chcą zaspokoić ich zainteresowanie. Wystarczająco dużo (moim zdaniem aż nadto) miejsca poświęcono 50 ofiarom tego popaprańca. Dowiedzieć o tym mógł się każdy. A że nie każdy przeżywa tę śmierć i nie uważa jej za przyczynek do jakiejś żałoby czy refleksji…..moim zdaniem nie na miejscu jest wypominanie im tego. Niech ludzie przejmują się tym, czym chcą!

    1. Różnimy się w tym, że Pan uważa, że „media tylko odzwierciedlają nastroje w społeczeństwie”. Ja uważam, że powinny je kształtować i edukować ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *