patryk chilewicz

de pres ja

Published: in przemyślenia, by .

Od 14 lat z przerwami biorę leki antydepresyjne i antylękowe. Gdybym ich nie brał, to na pewno by mnie już nie było na świecie. Depresja jest mi znana aż za dobrze. Blizny na nadgarstkach zawsze będą mi przypominać o tych gorszych momentach, gdy znajdowałem „lepsze” rozwiązania niż terapia i medycyna.

Skoro już jesteśmy przy terapii, to ona pozwoliła mi uwolnić się od nałogu alkoholowego, który wyniszczał każdą sferę mojego życia, a który niestety bardzo lubi się z depresją, a niekoniecznie z lekami.

Wciąż uczę się siebie, akceptacji swojego życia i przeszłości oraz dokonywania dobrych dla mnie wyborów. Tych złych mam na swoim koncie masę, z czego zdaję sobie sprawę i na szczęście nauczyłem się wyciągać wnioski. Nauczyłem się też dbać o to, komu pozwalam wejść do swojego świata i skutecznie usuwam z niego osoby, sytuacje i miejsca, które mogą pogorszyć mój stan.

Po co to piszę? Bo dziś Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Chcę, żebyście wiedziały i wiedzieli, że z depresją można żyć, osiągać sukcesy, odczuwać radość i wysypiać się, choć z tym ostatnim teraz u mnie bardzo słabo.

Dbajcie o siebie, dbajcie o bliskich. Nie piszcie mi miłych słów w związku z powyższym, bo ich naprawdę nie potrzebuję. Dużo przepracowałem i umiem śmiać się ze swojej choroby. Wy ze swojej, jeśli jakąś macie, oczywiście nie musicie. A miłe słowa skierujcie do ludzi, którzy ich potrzebują. Na pewno macie takich wkoło. Tam skierujcie dobrą energię. Tą złą przepracujcie lub spalcie ją na siłowni czy biegając, a nie pisząc komuś w sieci, że jest dnem i powinien zdechnąć.

Miłego dnia i pamiętajcie, że trzymam za Was kciuki.

P.

Comments

  • Dzięki za to małe internetowe okienko do twojego świata:)Tylko i aż tyle.Dużo pięknych rzeczy przez nie zobaczyłam. I myślę teraz jak się urządzić tutaj,w swoim świecie,choć korci mnie żeby chwycić choćby plastikową łopatkę do piasku i przekopać się stąd do Barcelony. Tak Was polubiłam. Sorry za miłe słowa,ale tylko tyle mogę od siebie dać,a coś dać bardzo bym chciała.

  • Chlopie, jak ja Cie rozumiem… U mnie to 10 rok dokładnie z tym samym. Taki „prezent” dostałam na 18 urodziny. A najlepsze jest to ze z otoczenia zewnętrznego (np.pracy) nikt nie zdaje sobie sprawy z tego z czym ja się codziennie mierze żeby „normalnie” funkcjonowac. Bo jako doswiadczony weteran na tym polu walki nie mogę dać po sobie tego znać, bo nie chce i nie potrzebuje oparcia w stylu „wszytko będzie dobrze”.Trzymaj się cieplutko.

  • Dziękuję za wpis. Lubię czytać/słuchać jak ktoś mądrze mówi o depresji, bo na żywo raczej nie mam z kim o tym pogadać.

  • Blizny na dłoniach – „drabinkę” zakryłam tatuażami. Leki biorę od 15 lat. Od pół roku nie piję, wcześniej nie pamiętam dnia bez alko za to pamiętam ból głodu alkoholowego. Uczę się żyć jak „normalni”, spróbuję chociaż z chorobą alkoholową nikt nie zna dnia ani godziny, trzeba na siebie uważać i Ty też uważaj proszę.

  • Trzy tygodnie temu miałam nawrót depresji. Chyba najgorszy i najsilniejszy do tej pory. Chmura gradowa przyszła zupełnie niespodziewanie i wyssała ze mnie jakąkolwiek chęć do życia. Bez leków nie dałabym rady.

  • Czasem wydaje mi się, że jestem jedyną osobą, która bierze leki od tak długiego czasu. Z różnym skutkiem…U mnie to już prawie 11 lat,a jesteśmy w tym samym wieku. Dziękuję, że się tym dzielisz. Życzę ci wszystkiego, co najlepsze!

  • Dzięki Tobie 1,5 poszłam do specjalisty i moje życie się zmieniło. Jednak każdego dnia wciąż walczę

  • Podziwiam was wszystkich, którzy się podjęli leczenia. Ja od 5 lat mam, jak to ja się 'śmieję' – przenoszoną depresję poporodową. Codziennie wieczorem jestem dumna, że wszyscy w domu dożyli nocy. I tak to się kręci. A do lekarza jak osioł zaparłam się, że nie pójdę. Co ja będę obcym opowiadać jak mam ciężko, jak są ludzie co mają gorzej. No bez sensu.

  • Hej, Patryk!

    Ja też zaliczam się do grona osób walczących z tą chorobą i jednocześnie o uświadamianie otoczenia, że ona faktycznie chorobą jest. Niestety też uciekałam w alkohol i niewłaściwe narkotyki – jakkolwiek to zabrzmi.

    Chciałabym podzielić się z Tobą moim najskuteczniejszym sposobem na (póki co) pozytywny wynik walki z tym gównem. Odczytaj priv na ig 🙂 Kurde, to brzmi jak jakaś nachalna reklama, ale zaufaj, że tym nie jest. Wiadomość na ig będzie od _psylocybina_ 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.