Dlaczego oddam nie-ważny głos

10 maja jak zawsze pójdę na wybory. Od uzyskania pełnoletności nie przegapiłem jeszcze żadnych, uznaję to za swój obywatelski obowiązek. W tym roku jednak, po raz pierwszy, oddam głos nieważny. Nie jestem w stanie zagłosować na żadnego z kandydatów, którzy biorą udział w tych wyborach, nie jestem w stanie świadomie wybrać pomiędzy kimś kogo boję się, a kogo zwyczajnie nie lubię.

Nie chcę rozpisywać się o kolejnych kandydatach. Jestem człowiekiem lewicy, więc kandydaci nienormalni (Korwin-Mikke), faszyści (Braun), nacjonaliści (Kowalski) czy żywe roboty (Ogórek, Kukiz) zwyczajnie mnie nie interesują. Szkoda mojego stukania w klawiaturę i Waszego czytania – pamiętajcie, by nie marnować go na osoby, które Was nie szanują. I dalej: Palikot jest dla mnie zupełnie niewiarygodny, a Komorowski… no właśnie. Gdy tylko mówię w swoim środowisku, że 10 maja oddam głos nieważny, spotykam się albo z ponurym zrozumieniem, albo z nerwowymi pytaniami: a jak wygra Duda? Dlaczego nie Komorowski, mniejsze zło?

Moi drodzy, wybory prezydenckie, zwłaszcza w pierwszej turze, nie są wyborem mniejszego zła, a własnego kandydata. A tego brak. Podobnie jak ja zrobi też senator Włodzimierz Cimoszewicz. – To mój protest obywatelski, bo nie czuję się poważnie traktowany jako wyborca – powiedział niedawno w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Jeśli największym osiągnięciem urzędującego prezydenta jest zgolenie wąsa, a sam pan Komorowski żongluje takimi sprawami jak in vitro czy ustawa antyprzemocowa, to nie mogę mieć do niego sympatii. Związki partnerskie? Niech zacytuję: „W polityce tryb przypuszczający się nie liczy, a że takiej ustawy nie ma, nie ma więc o czym rozmawiać”. Skoro nie ma o czym rozmawiać panie Komorowski, to nie ma też co liczyć na mój głos.

Na ten mogła liczyć Anna Grodzka – zbierałem nawet podpisy pod jej kandydaturą. Niestety przepadła, widać w naszym zoranym faszyzmem kraju, przedstawiciele tej ostatniej ideologii są cenniejsi od wolnościowej, zdroworozsądkowej i kulturalnej kandydatki. – Podjęłam decyzję. Poprę w wyborach tę część społeczeństwa, która odda głos nieważny. Ja zamierzam. Pójdę do wyborów i oddam nieważny głos – powiedziała Grodzka w rozmowie z portalem 300polityka.pl. Zgadzam się z nią.

Media kreują te wybory na arcyistotne. Przypomnę, że nasz ustrój sprowadza prezydenta do roli głównie reprezentacyjnej, choć mogącej proponować projekty ustaw. Komorowski ani nas świetnie nie reprezentuje za granicą (przypomnę choćby niedawną wpadkę z szogunem), ani nie jest zainteresowany współpracą z Sejmem. Służy raczej do podpisywania ustaw swoich kolegów z PO. A mówienie o nim jako o kandydacie niezależnym jest żenującym kłamstwem.

Z drugiej strony media, nazwijmy je roboczo bardziej nowoczesnymi, kreują atmosferę, że niegłosowanie na Komorowskiego jest oddaniem głosy na Dudę, który zniszczy ten kraj. A więc dwa fakty:

  1. Nie oddając głosu na Komorowskiego, nie głosuję na Komorowskiego, a nie oddaję głos na kogoś innego. Takie są fakty.
  2. Skąd pewność, że Duda „podpali Polskę”, jak głosi urzędujący prezydent wraz ze swoim TVN-owskim zapleczem? Mieliśmy już jednego pana z PiS-u przy władzy, wydaje się, że jeszcze mniej samodzielnego niż rzeczony Duda. Zrobił wiele głupstw, ale nie miał wielkiego pola do popisu (ach ta delikatna gra słów!). I czy na pewno było to więcej głupstw, afer i poniżeń niż te, które serwuje nam jakże światowa i nowoczesna, choć w perspektywie europejskiej hermetyczna, konserwatywna i mało inteligencka Platforma? Ja mam wątpliwości.

Jestem świadomym wyborcą, lecz także mam ogromny szacunek do siebie i swoich wartości. Nie jestem w stanie poniżyć się i zagłosować na kogoś, kto nie dość, że nie wyznaje moich ideałów, to jeszcze je opluwa lub przynajmniej pozwala opluwać nie robiąc nic, jak urzędujący prezydent. Wybaczcie panowie (i robocie Ogórek), ale ja podziękuję za taki wybór. A na karcie do głosowania napiszę, co o was wszystkich myślę.

Komentarze:

7 Replies to “Dlaczego oddam nie-ważny głos”

  1. W pełni rozumiem, że ktoś chce oddać nieważny głos – to wyrażenie swojej opinii tak jak oddanie głosu na każdego spośród dostępnych kandydatów, ale… po co o tym pisać, skoro w uzasadnieniu w zasadzie nie podaje się absolutnie żadnych racjonalnych argumentów z wyjątkiem ogólnej pogardy do każdego z osobna i wszystkich razem 🙂 Wydaje mi się także, że takie proste kategoryzowanie i nadawanie etykiet typu: faszysta, nienormalny, czy żywy robot (cokolwiek to znaczy) nie wnoszą do dyskusji żadnej treści – po co więc pisać coś, co sprawi, że osoba, która to przeczyta straci czas, a nie zyska absolutnie żadnej wiedzy?

  2. Co prawda, jeśli chodzi o poglądy polityczne, stoję chyba po drugiej stronie barykady względem Ciebie, ale też zamierzam oddać nieważny głos. Myślę, że to samo w sobie może pokazać, jak bardzo Polacy są niezadowoleni z wyboru, jaki przed nimi się stawia…
    Szkoda tylko, że ci, którzy oddają głosy na „mniejsze zło” nie spróbuja choć raz oddać głosu nieważnego… Myślę, że skala takiego podejścia byłaby ogromna…

  3. Wbrew temu co wmawiają na główne media duża liczba głosów nieważnych podczas wyborów to nie wyłącznie wina ludzkiej głupoty. Wielu świadomych wyborców celowo oddaje głos nieważny w celu zamanifestowania swoich przekonać. Jeżeli poglądy żadnego z kandydatów w pełni nam nie odpowiadają, to nie zawsze warto decydować się na wybór mniejszego zła.
    Poniżej link do Instrukcji prezentującej jak prawidłowo oddać głos nieważny w myśl nowej ustawy, zamieszczony na ciekawej stronie o polityce i ludzkiej głupocie.
    http://glosniewazny.pl/jak-prawidlowo-oddac-glos-niewazny/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *