Emocje nie istnieją

Zrobiło mi się ostatnio wstyd, gdy okazało się, że nigdy nie przeczytałem „Pani Dalloway”. Tym bardziej, że zastosowany tam przez autorkę strumień świadomości podobnie – choć to niezła farsa porównywać mnie do Virginii Woolf – stosuję i ja. Zacząłem poważnie zastanawiać się nad wstydem jako takim. Kolejne lata coraz większych kłamstw polityków i coraz mniejszych autorytetów, coraz bardziej groteskowych ulepszaczy wyglądu i blefów ze strony mediów sprawiły, że wstyd stał się pewną figurą retoryczną, a nie realną emocją.

Wszelkie emocje istnieją już tylko jako klisze popkultury, którym możemy przyglądać się jedząc popcorn w kinie czy słuchając muzyki. Odczuwamy empatię widząc wzruszający spot Fundacji TVN, więc wysyłamy SMS o treści „POMAGAM”. Wtedy następuje duma z dobrego uczynku i złudne zaangażowanie w problem niepełnosprawności czy niedożywienia dzieci.

Gdy idziemy na drugą randkę czujemy poddenerwowanie jak Carrie Bradshaw, a gdy on nie dzwoni od kilku dni, to doskwiera nam rozczarowanie, jak wtedy gdy Samatha Jones zakochała się w Richardzie, a ten ją podstępnie zdradził. A przecież chcielibyśmy, żeby było tak jak w s06e20, gdy Big wyznaje Carrie, że jest miłością jego życia.

W polityce wszystko poszło jeszcze szybciej. Tu liczą się proste przekazy jak „pomoc”, „odbudowa”, „sukces”, „ruina”, „afera”, „zmiana”. Czasami zastanawiam się czy PR-owcy poszczególnych partii nie korzystają przypadkiem z maszyn losujących typu Lotto i to nie los układa ich slogany – nie tylko te z billboardów, ale też te, którymi posługują się na co dzień w programach publicystycznych. Przekaz już nie istnieje, nikt go nie potrzebuje. Liczy się tylko forma.

Podobnie jest z mediami. Przykład? Czytam właśnie ciekawą książkę Łukasza Drozdy „Lewactwo. Historia dyskursu o polskiej lewicy radykalnej”. Jest tam dużo cytatów z mediów XX wieku. Jako że tematyka specyficzna, pojawia się sporo fragmentów z „Trybuny Ludu”. A tam w propagandowych, a więc z góry nie niosących większej wartości merytorycznej tekstach, takie nagłówki jak „Koryfeusze nauki czy protektorzy wichrzycieli”. Poezja! Tymczasem w dzisiejszym „Newsweeku” w leadzie tekstu o Maćku Kaczyńskim i Patryku Brylińskim (ciekawi panowie m.in. od Facecji) pojawia się sformułowanie „robią bekę”. Ja wiem, że język idzie do przodu, a słowo „koryfeusze” dla znacznej większości społeczeństwa pozostaje dziś niezrozumiałe, ale wynika to tylko z tego, że przestało być używane!

Ograniczamy sami siebie sprowadzając swoje życie do emotikon i gównianego „jprdl” zamiast soczystego „ja pierdolę”. Obudzimy się z ręką w nocniku, gdy okaże się, że nasze życie jest kwejkiem, a kwejk naszym życiem. I zatęsknimy jeszcze za czasami, gdy w sferze publicznej pojawiały się treści, a nie tylko obrazki i hasła. Albo i nie, albo po prostu przestaniemy mówić, języki będą ucinane jak włosy pod pachami z okazji postępu ewolucji, a dialog zastąpi jeden wielki demotywator, który będzie nazywał się Polska.

„Szacunek dla siebie – coś, co w gruncie rzeczy jest bezcenne” – „Pani Dalloway”, Virginia Woolf

Komentarze:

3 Replies to “Emocje nie istnieją”

  1. mam wrażenie , że w dzisiejszych czasach każdy moze nazywac się dziennikarzem.
    Jesteś jak Edyta Herbuś (czyt. aktorka intuicyjna)dzienikarstwa, róznica jest taka, że ona przynajmniej ma bogatego fagasa

    1. Nie rozumiem, przecież w łódzkim są dziennikarze, powinnaś „kasiu cichopek” wiedzieć, że jeśli od lat utrzymuję się tylko i wyłącznie z pisania, nie robię kariery przez łóżko (wciąż nie mogę się przełamać!), a dodatkowo jestem ceniony, to… chyba jestem dziennikarzem. Ale spokojnie „kasiu cichopek”, nikt nie każe Ci mnie czytać, a później anonimowo starać się dopiec 🙂 Byłem na Pudelku, przeżyłem już bardziej niemiłe rzeczy 🙂 Pozdrawiam, miłego dnia!

  2. Skróty językowe, używanie sloganów… Tak bardzo staramy się uprościć życie, że robimy z siebie kalekie i bezmózgie istoty. Poza tym rzetelny przekaz informacji w mediach, już dawno poszedł się jebać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *