Jak łatwo można odpłynąć

Sytuacja 1. Green Coffee, zamawiam jak zwykle bezkofeinową. – A to pan występuje w „Na językach”? Mam nadzieję, że będzie pan częściej – mówi chłopak za ladą.

Sytuacja 2. Złote Tarasy, przeglądam ubrania w Zarze. – Zobacz, to on – mówi jakaś wyraźnie zmieszana dziewczynka w wieku gimnazjalnym. – Do zobaczenia na Snapie – wykrzykuje z koleżanką i chichocząc uciekają.

Sytuacja 3. Facebook, dostaję wiadomość od nieznajomego. Zwykle je czytam, z ciekawości. „Bardzo gratuluję Ci kariery, to co robisz jest świetne. Trzymam za Ciebie kciuki” – czytam od pana, który na co dzień obsługuje mnie w Biedronce.

Łatwo jest odpłynąć. Umówmy się – żadna ze mnie gwiazda, prędzej już zostanę terrorystą niż będę wycierał swoją twarzą ścianki. A jednak komplementy, zwłaszcza od nieznajomych, robią zwykle wrażenie. I nie muszę wydymać ust na Instagramie oraz wstawiać półnagich fotek, żeby wzbudzić zainteresowanie – to naprawdę fajne i uważam, że jest w tym jakaś wartość. Nawet ci paskudni hejterzy, którzy wciąż próbują włamać mi się na Facebooka (co najmniej raz na dwa tygodnie dostaję o tym powiadomienie, ale spokojnie, często zmieniam hasło) sprawiają radość – to dobrze, że wzbudzam emocje, bo nie ma nic innego niż bycie nijakim. Prawda, Kasiu Zielińska?

Łatwo jest odpłynąć i pogubić się w tym wszystkim. Zwłaszcza, jak dostajesz zaproszenia na wszystkie większe wydarzenia celebryckie w tym kraju, gifty, panie z telewizji są z tobą „na ty”, a wieczorami zastanawiasz się czy wolisz iść na pokaz mody czy może jednak na premierę filmową.

Łatwo jest odpłynąć. Wiele moich koleżanek i kolegów po fachu to zresztą zrobiło. Zaczynali jako dziennikarze czy reporterzy, łapali kontakty, a później lądowali na okładkach kolorowych pism zdradzając kiedy mają menstruacje. Czy można ich krytykować? Oczywiście, w końcu są osobami publicznymi, ale mają prawo wybierać sobie takie życie, jakie zapragną. Zwłaszcza, że możliwości mają wiele.

Łatwo jest odpłynąć. Ostatnio Baśka Pasek (tutaj mój wywiad z nią), starsza stażem koleżanka po fachu, została stałą komentatorką w „Na językach”. Tym samym oficjalnie przeszła na drugą stronę kamery i to już nie ona trzyma mikrofon. To ją zapraszają na ścianki, umieszczają w galerii „kto pojawił się i jak wyglądał”, to ona teraz zaczyna rozdawać karty. Rozmawiałem niedawno z Baśką na ten temat. Powiedziałem, że martwię się czy jej, mówiąc dokładnie, nie odjebie. Zapewniła, że nie ma powodu do zmartwień, a ja trzymam za nią kciuki. Baśka jest jakaś, ma coś do powiedzenia i ładną buzię. Niech zastąpi te stare ramole, pindy przy kwiatku (szkoda Szulim, że się z tego wycofałaś!) i specjalistki od Grotowskiego.

A co do mnie… Kusi, oj kusi. Niedawno koleżanka dzwoniła, że robią przesłuchania na prowadzącego nowy program telewizyjny o technologiach. Chciała mnie tam wkręcić. Przybywa mi followersów, ale na szczęście wolniej niż moim kolegom. Cóż, mam kilka blizn i niezbyt popularną urodę – mało to medialne. Ale dzięki temu mogę tak jak dziś – siedzieć, pisać, gotować zupę, chodzić w starym t-shircie po domu i dystansować się od tego świata. Nie mówię „nie”, ale nie teraz. Teraz smaczniejszy jest rosół niż blichtr na ściankach.

Zdjęcie: Patryk Nogal

Komentarze:

18 Replies to “Jak łatwo można odpłynąć”

  1. Ddyby nie like na Vogule Poland to nie widziałbym kim jesteś. Tak samo jako Kasia Zielińska jest aktorka tak samo ty jesteś dziennikarzem.

    1. To Kacper czy Michał, bo pod Twoim mailem znajduję inne konto na FB 🙂 Ach ten anonimowy hejt! Otóż Kacpro-Michale: nie musisz wiedzieć kim jestem, nie gniewam się! I o tym właśnie jest ten wpis. Nie gniewaj się tak na życie, nie komentuj i nie czytaj jak nie masz ochoty. 🙂

  2. Kurcze tak lubiłem Cie czytać a ostatnio chyba Cie nie rozumiem i strasznie irytujesz! Zacisnę zęby i śledzę dalej , pozdrawiam/

  3. Więc to tak wygląda sława! 😉
    A tak serio, to zawsze się zastanawiałam, co powoduje ludźmi opowiadającymi wszem i wobec „o swoich menstruacjach” i mam nadzieję oraz życzę Ci, że jak spojrzysz na ten tekst za 5 lat, to nie poczujesz wyrzutów sumienia 😉

  4. Sława, a tym samym wpływ na ludzkie poglądy, może nawet decyzje – zobowiązuje. Patryczku trzymam kciuki za organizację Twojej pierwszej akcji charytatywnej! Takiego rejsu Ci życzę! <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *