Jeden głębszy z Anią Ołdak (MoMo)

„Jeden głębszy” to cykl na blogu #ohpatryk. Sprawa jest prosta jak kieliszek wódki. Ja zadaję jedno pytanie, a gość wyczerpująco na nie odpowiada.

MoMo to polska grupa muzyczna wykonująca art-pop. Znakiem rozpoznawczym ich twórczości są bystre, dojrzałe teksty i przemyślana produkcja. Zespół powstał wiosną 2011 roku w Warszawie z inicjatywy wokalistki Ani Ołdak i producenta Michała Mareckiego. Twórczość MoMo jest inspirowana muzyką lat 70. i 80. i nawiązuje do elementów elektro-popu, country oraz współczesnej muzyki pop. Nie sposób przykleić do MoMo jakiejkolwiek gatunkowej łatki, bo ta raz ucieka w stronę ambitnego popu, potem dryfuje w rejony nowoczesnego, odjechanego elektro, kiedy indziej uśmiecha się w stronę klasycznych nagrań ska, nie stroniąc przy tym od flirtu z indie.

IMG_0487 20140520_202315
Patryk Chilewicz: Za chwilę wypuszczacie teledysk do piosenki „Szafa”. W Polsce wciąż mało osób angażuje się i pokazuje wsparcie środowiskom LGBTQ. Muszę zadać to pytanie: dlaczego heteroseksualiści angażują się w emancypancję środowisk homoseksualnych?

Ania Ołdak, wokalistka MoMo: Piosenka „Szafa” jest swego rodzaju protest songiem społecznym, powstałym z obserwacji i doświadczeń, jakie dotykają nas, naszych przyjaciół, znajomych i nieznajomych. Nie chciałabym jednak, żeby „Szafa” odbierana była wyłącznie przez pryzmat osób homoseksulanych. Temat nietolerancji i nienawiści to bardzo szeroka sprawa godząca w życie ludzi na wielu płaszczyznach. Mam tu na myśli ludzi starszych, o odmiennych poglądach religijnych, politycznych, ludzi niepełnosprawnych, otyłych, o innym kolorze skóry – wszystkich tych, którzy „nie przystają” do polskich „norm” społecznych. Boli mnie osobiście fakt, że w XXI wieku, gdzie mamy wielką możliwość rozwoju osobistego, globalnego myślenia, przemieszczania się po całym świecie, poznawania różnych kultur, nie chcemy z tego czerpać, inspirować się , obserwować, uczyć… Tracimy za to czas i energię na zwalczanie „inności”, która jest bardzo indywidualną sprawą dla każdego. Przeraża mnie fakt, że wciąż jest tak wiele młodych osób, w których jest dużo nietolerancji i agresji. Mieszkam w Warszawie i palona non stop kolor tęcza na Placu Zbawiciela jest dla mnie zjawiskiem nieprawdopodobnym na skalę światową, choć w krajach radykalnych, gdzie publicznie wiesza się ludzi lub kara kobiety za gwałt popełniony na nich, to pewnie byłaby bułka z masłem.

Kiedy powstawał utwór „Szafa” rozmawiałam z autorką tekstu Anią Saraniecką o tym, czy to aby nie jest „wyświechtany temat” i nagle zdałam sobie sprawę z tego, że jakkolwiek mówienie o tym jest ciągle bardzo potrzebne. Jestem muzykiem więc w taki sposób wyrażam swoją złość na to co widzę, na to co w bezpośredni sposób dotyka moich najbliższych.

Pytasz dlaczego heteroseksualiści tak bardzo interesują się wspieraniem środowiska LGBT? To bardzo złudne myśleć, że nas, „hetero”, ten problem nie dotyczy – jestem heteroseksualną, białą, szczupłą dziewczyną, posiadam dziecko i pochodzę z tzw. „normalnego domu”. Po co mi mieszanie się w cudze problemy? Ludzie, zajrzyjcie w głąb siebie, znajdźcie trochę empatii. Swojemu dziecku od małego wpajam jedną zasadę, którą można przekazać również dorosłym ludziom: traktuj innych tak, jak sam chciałbyś, żeby cię traktowano. To proste, wystarczy czasem postawić się na miejscu drugiej osoby i wtedy podejmować działanie. Tym wszystkim, co dzieje się w naszym kraju jestem jeszcze bardziej przejęte od kiedy zostałam matką, do tego uczę w szkole, pracuję z młodymi ludźmi, widzę jak ważne jest uświadamianie i uczenie ich tolerancji, uwagi na drugiego człowieka. Jednak niczego nie zdziałamy i nie zmienimy naszego świata na bardziej tolerancyjne, jeśli u źródła – czyli w domu – będziemy przekazywać dzieciom wzorce, które promują negatywną siłę i nienawiść. Mimo tego, że jestem z małego miasta, zostałam wychowana tak, że nie widzę kolorów skóry, orientacji seksualnej, czy preferencji religijnych, są to sprawy drugorzędne, które nie definiują człowieka.

Kiedy myślę o miłości wyobrażam sobie motyle w brzuchu i tonację „moll” nie płeć i konfiguracje w jakiej to musi występować. Wszyscy mamy prawo do miłości.

Poniżej przedpremierowo prezentuję kilka fotosów z planu zdjęciowego do klipu „Szafa”.

20140520_195501 20140520_191101 20140520_155153 20140520_124956 20140520_113843

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *