Jeden głębszy z Sebastianem Barciem

„Jeden głębszy” to nowy cykl na blogu #ohpatryk. Sprawa jest prosta jak kieliszek wódki. Ja zadaję jedno pytanie, a gość wyczerpująco na nie odpowiada.

Sebastiana Barcia poznałem około 2008 roku, gdy ten był liderem i wokalistą zespołu Rotofobia. Kto pamięta czasy Jadłodajni Filozoficznej ten wie, o czym mówię. Później Barć odszedł od muzyki stricte gitarowej i pogrążył się w psychodelii. Grał imprezy jako Venice calypso, by po kilku latach na dobre zniknąć z Polski. Osiadł w Londynie, gdzie kontynuuje swoją karierę muzyczną. Jego znakiem rozpoznawczym był zawsze perfekcyjny look i trzeba przyznać, że nic w tej kwestii się nie zmieniło.

unnamed

Patryk Chilewicz: Sebastianie, wyglądasz ekstra. Dużo ruchasz?

Sebastian Barć: Oh Patryk! Dzięki bardzo! Nie dbałem o siebie przez wiele lat, a nawet jedna zmarszczka mi nie poleciała. Ale jak powiedział osiemdziesięcioletni nauczyciel mojej koleżanki stojąc nad grobem i dopalając szluga: „człowiek się w gównie hartuje”.

Kiedyś interesowałem się seksem ale teraz lubię bardziej wyrafinowane tematy. Jestem w otwartym związku z biseskualną dziewczyną, więc się nie nudzimy. W sumie trochę jest tak, jakbyśmy były dwiema dziewczynami. Nigdy mnie nie interesowały żadne ramy seksualności i związane z nimi standardy. Z Polski trochę uciekłem przed opresyjną kulturą męskości, gdzie każdy mówi ci jak masz wygladąć, żyć i z kim sypiać. Zupełnie jak w eksperymencie Stephensona z małpami. Większość podąża za wyuczonymi standardami, a jak chcesz być inny to cię zgnoją. Życie to i tak jedno wielkie pasmo męk i nieszczęść, więc po co je sobie jeszcze utrudniać?

Mnóstwo czasu spędzam w studio pracując nad muzyką… No chyba, że jestem w trasie. Po moim ostatnim tourze po Ameryce Południowej obudziłem się przy wodospadzie 100 kilometrów od Sao Paulo, gdzie większość ludzi była na kwasie i nikt nie mówił po angielsku…  Nie chcę jednak przejebać życia imprezami czy spędzać godzin scrollując Tindra. Internet zdominował wszystkie formy życia i na każdym kroku czekają na ciebie pułapki. Wszystko wokół zaprogramowane jest tak żeby zmarnować twój czas. Nie chodzę też na randki, jebać randki. W sobotę założyliśmy nowy zespół z Alexem Wolf, z którym gramy jako Sebastian Bartz od paru miesięcy w Londynie. Zastanawialiśmy się czy można założyć profil zespołu na Grindr? A może powinniśmy promować muzykę na Buzzfeed?

 

Więcej Sebastiana na jego oficjalnej stronie.

Komentarze:

One Reply to “Jeden głębszy z Sebastianem Barciem”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *