Już za późno na odkrycia

onesie-hannah-adam-boyfriend-girls-hbo-episode-8

Każdy z nas łudzi się, że jeszcze ma czas. Jeszcze wypada nam pić do nieprzytomności, zarywać noce na oglądanie seriali, użalać się nad sobą, psuć świetne relacje i zawalać pracę. Przecież jesteśmy młodzi, zdolni, kreatywni i wciąż do odkrycia. Okazuje się jednak, że więcej jest tych potencjalnych skarbów niż odkrywców, a i termin naszej ważności jest już lekko przedawniony.

I tak wciąż z uśmiechem przepuszczamy to życie między palcami patrząc, jak powoli zaczynamy pleśnieć. Gdy pojawi się na horyzoncie jakaś interesująca praca, osoba czy wydarzenie to zwykle machamy na to ręką. W końcu mamy czas, prawda? Wciąż wygodniej jest łapać się coraz to nowych kochanków niż poświęcić trochę energii i czasu na prawdziwy związek. Przecież nie będziemy się uginać przed nikim – to my jesteśmy świetni, a inni powinni zabiegać o nas. Społeczeństwo narcystyczne, w którym wycieczki Dawida Wolińskiego do Dubaju mają twarz właśnie projektanta, a nie pięknego miasta, pozwalają nam okopać się w pozycji roszczeniowej i czekać. Przecież w końcu nas ktoś zauważy i dostrzeże naszą wyjątkowość. Nie ma sensu latać za pracą czy chłopakami. Jak prawdziwe księżniczki leżymy i pachniemy. Nam się wydaje, że to zapach Chanel, podczas gdy w rzeczywistości to zwykły Brutal.

Już za późno na odkrycia. Jeśli czytasz ten tekst, to zgodnie ze statystykami strony masz 18-40 lat, jesteś z dużego miasta i nie pracujesz na kasie w Żabce. Nie to, żebym miał coś do kasjerów w Żabce. Wręcz przeciwnie, trochę im zazdroszczę tego, że nie uczestniczą w tej paradzie pozornych indywidualności, stąpają twardo po ziemi i wiedzą co będzie się z nimi działo za pół roku. Powiesz, że to nudne i trzeba zaufać intuicji. Mam nadzieję, że twój abonament na siłownię, rata za iPhone’a i opłata za kartę miejską są podobnego zdania. Nie wiem czy twój komornik ma w słowniku słowo „intuicja”, bo mój zdecydowanie nie.

Już za późno na odkrycia. Czas zdać sobie sprawę z tego, że nikt nam nie spadnie z nieba i nie wciśnie czeku na pięć miliardów polskich nowych złotych. Już za późno na odkrycia. Nikt nie zapuka do naszych drzwi, nie powie „hej mała, od dziś będziesz gwiazdą” i nie zaprowadzi na estradę. Już za późno na odkrycia. Pozostała nam ciężka i żmudna praca u podstaw. Może mniej jak rasowa celebytka (a zresztą kto chciałby nią się stać?), a bardziej jak wspomniany kasjer w Żabce. Produkt po produkcie, kod kreskowy po kodzie kreskowym, aż do końca rachunku.

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *