Karol. Człowiek, który nie powinien być świętym

Pamiętam, że jedną z pierwszych moich decyzji po uzyskaniu pełnoletności była wizyta w rodzimej parafii, gdzie postanowiłem jak najszybciej pozbyć się narzuconego członkostwa w Kościele Katolickim. Sprawa poszła o dziwo zaskakująco szybko, być może dlatego, że proboszcz zobaczył we mnie osobę zdeterminowaną i przekonaną o swoich racjach. Zwodzenie mnie czy próba odwodzenia od decyzji spotkałaby się prawdopodobnie jedynie z pokazanie środkowego palca.

Wiele osób śmiało się z mojego postanowienia. Rodzina mówiła, żebym „dla świętego spokoju” został w Kościele, że przecież nikt mnie nie zmusza do niedzielnych mszy. To prawda, tutaj miałem możliwość samodzielnej decyzji, lecz nie widziałem i wciąż nie widzę powodu, dla którego mam swoją osobą zwiększać procent Polaków zapisanych do tej organizacji.

Dlaczego to piszę? Jesteśmy tuż po kanonizacji Jana Pawła II aka Papieża Polaka aka Naszego Papieża. Wszystkie media głównego nurtu trąbiły o tym jak wielkie było to wydarzenie w historii Polski, katolików i całego świata. Gdyby chrześcijanie wierzyli w życie pozaziemskie to prawdopodobnie byłaby to także najważniejsza uroczystość w tej części galaktyki. Choć czy ten ich Bóg nie jest przypadkiem istotą pozaziemską? Jak zwykle nieścisłości…

10176148_497121537087456_473904866292163991_n

Tak jak nie płakałem po papieżu, tak  teraz nie odczuwałem jakiś specjalnych mrowień na wieść o tym, że wstąpił do grona świętych. Wręcz przeciwnie. Utwierdziłem się w przekonaniu jak chorą, zdeprawowaną i śliską organizacją jest Kościół Katolicki. Dlaczego? Oto kilka grzechów Karola Wojtyły, które należą do niewybaczalnych:

  1. Pedofilia. Temat wciąż mało w Polsce przedyskutowany, ale nie ma się czemu dziwić biorąc pod uwagę poziom strachu mainstreamowych mediów przed gniewem hierarchów. To właśnie nasz „kochany” Jan Paweł II wsławił się w tuszowaniu zbrodni pedofilskich. Jeśli ktoś uważa to za słowa bez pokrycia to niech zapozna się z instrukcją papieską „Crimen sollicitationis”, która sprowadza się de facto do zamiatania pod dywan wszystkich „słabości” księży.
  2. Zakaz używania prezerwatyw. My, społeczeństwo w miarę światłe, jesteśmy nauczeni, że aby nie dorobić się choroby wenerycznej trzeba się zabezpieczać. Gumki możemy kupić w każdym kiosku. Trochę gorzej wygląda to w mocno katolickiej Afryce, gdzie żyje 70 procent dorosłych i 90 procent dzieci zarażonych AIDS. Bez leków, profilaktyki, a także zezwolenia ze strony kremówkowego papieża na zabezpieczenia. W wierzących ludach to właśnie kapłan dzierży władzę, a w tym przypadku dostęp do dostawcy prezerwatyw. Dodam, że rocznie przez tę chorobę ginie tam około miliona osób. Ile z nich dałoby się ocalić, gdyby nie bezsensowna upartość Wojtyły?
  3. Beton ideologiczny. Nikt inny jak Jan Paweł II zabetonował na dobre Watykan sprawiając, że wciąż trwa przyzwolenie na dyskryminację kobiet, osób nieheteroseksualnych czy walka z edukacją seksualną. To on zezwalał na homofobiczne występy hierarchów czy traktowanie kobiet jako ludzi drugiej kategorii. To on sprzeciwiał się rozmowom z dziećmi o seksie, czego skutkiem są ciąże trzynastolatek. Oczywiście JP2 nie ponosi za to jedynej odpowiedzialności, ale jako papież mógł w tym względzie zmienić wiele. Nie zrobił nic, czym dał tylko pole do popisu radykałom.
  4. Kontrreformacja. Jeśli ktoś uważał, że po Soborze Watykańskim II Kościół pójdzie z duchem czasu musiał bardzo zawieść się na papieżu Polaku. Wojtyła odszedł od założeń soboru, uciął wszelkie przejawy demokracji i na nowo scentralizował władze kościelne sprawiając, że stały się praktycznie nienaruszalne, a katoliccy włodarze zyskali nieograniczoną władzę. Idealny wstęp do rozwoju późniejszych patologii, prawda? Dzięki temu jeśli ksiądz z małej parafii zgwałcił ministranta, to zanim sprawa przemieli się przez całą kościelną machinę uda się jej już ukręcić łeb. Sprytnie.
  5. Radiomaryjny kult. Jan Paweł II robił bardzo dużo gestów, ale mało przyjaznych i realnych działań. Przyczynił się do podziału Polski, zbudował i umocnił pozycję mediów ojca Rydzyka, a także wspierał nietolerancyjnych, chamskich i butnych polskich hierarchów. Efekt? Nawet po jego śmierci nie możemy pozbyć się smrodu spod sutanny, co chwila dowiadujemy się o kolejnych obrzydliwych poczynaniach polskich księży, a wojny przeciwko gejom i tzw. ideologii gender podzieliły Polskę jeszcze bardziej niż nasi przygłupi politycy.

To tylko kilka punktów niezaangażowanego obserwatora. Jest mi przykro, że na uroczystości w Watykanie pojawił się teoretycznie lewicowy polityk Aleksander Kwaśniewski. Jest mi przykro, że nie ma w Polsce poważnych mediów, które odważyłyby się napisać to, co już dawno można przeczytać w „The New York Times”, „The Guardian” czy „The Times”. Karol Wojtyła wcale nie był święty. A jedynym jego cudem jest kłamliwy PR, którym wciąż dajemy się karmić.

Przy artykule korzystałem z tekstu Agnieszki Wołk-Łaniewskiej, który ukazał się w tygodniku „NIE” (17/2014).

Komentarze:

4 Replies to “Karol. Człowiek, który nie powinien być świętym”

  1. Patryku, jesteś złym człowiekiem, zionie od ciebie nienawiścią i brakiem tolerancji, równocześnie jesteś ignorantem i brak ci elementarnej wiedzy oraz wykształcenia, radziłbym zamiast rzucać niepopartymi faktami hasłami, poszukać konkretnych dowodów potwierdzających twoje tezy. To co tu prezentujesz, są to zwykłe pomówienia kwalifikujące się do wytoczenia procesu. Liczyłem że jako człowiek nazywający siebie „nowoczesnym” będziesz prezentować więcej inteligencji i znajomości zasad rzetelnego dziennikarstwa (o ile tak można nazwać twoje wypociny), niestety bardzo szybko i bardzo mocno się rozczarowałem.

  2. bartek B.said jetes ograniczonym czlowiekiem grozisz Patrykowi procesem tylko dlatego ze mial odwage powiedziec to co mysli tak postepuja tylko ludzie ktorzy boja sie prawdy rozumem Bartku b ze prawda bywa czasem niewygodna!a Parryk ma sporo racji

  3. Czyli gej wszystko może powiedzieć, ale gejowi nic nie można powiedzieć (patrz wpis o menelach w sklepie). A co do świętości, mówi się, że nawet święty 7 razy na dzień upada. Nie ma ludzi idealnych, nigdy nie było i nie będzie. Duże dzieci takie rzeczy powinny wiedzieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *