Miłość bez zobowiązań

Żyjemy w czasach postmiłości. Wzorce, które wynieśliśmy z domu nijak się mają do wielkomiejskiej rzeczywistości pełnej pokus, używek, zdrad, flirtów i kłamstw. Są w niej oczywiście uczucia, lecz uległy one sporej transformacji. Związki naszych rodziców były (po części) stabilne i monogamiczne, lecz nam pozostały jedynie skrawki z tamtego świata.

Czy to złe? Nie wiem, po prostu inne. Oczywiście zakochani oraz ci w pierwszej, tzw. „szczęśliwej” fazie związku, z pewnością będą się krygować, że to nieprawda, że da się stworzyć stabilną i wiarygodną relację opartą na tym wszystkim, czym zachwycają się bohaterowie „M jak Miłość”. Lecz nawet w tej konserwatywnej telenoweli widać, że stałość związków jest sprawą względną.

Po chwili zachłyśnięcia się sobą, które trwa zwykle do trzech miesięcy, zaczynamy zauważać dookoła innych i inne. – Trawa w innym ogródku wcale nie jest bardziej zielona – powtarza mi od lat moja przyjaciółka. Czy aby na pewno? Tyle możliwości, tyle propozycji… Potem następuje wewnętrzna rozterka co jest zdradą, a co nie. Czy pocałunek po pijaku już tak, a może spanie (po prostu spanie) w jednym łóżku? Łapanie się za ręce? A może cyberseks? To już każdy rozstrzyga indywidualnie. A z doświadczenia wiem, że te decyzje są płynne i zależne od tego, jak obecnie układają się sprawy z partnerem / partnerką.

Jeden chłopak, nazwijmy go W., przez kilka ostatnich miesięcy związku z J. zalecał się do niego namiętnie. Łasił, wysyłał zdjęcia swojej bielizny (!), a kiedyś nawet w pijackim szale rzucił się i zaczął namiętnie całować. J. trochę się opierał, trochę nie, lecz gdy już wrócił do stanu single na Facebooku (wszyscy wracamy), odezwał się do W., a ten nie pozostawił mu złudzeń. „Podobałeś mi się wtedy, kiedy byłeś niedostępny” – napisał w jednym z ostatnich smsach. Czar prysł, związek prysł i potencjalny orgazm z nowym chłopakiem także.

Nic dziwnego, że otwarta furtka jest coraz częstszym rozwiązaniem. Otwarte związki – w to jakoś do końca nie wierzę, zwłaszcza gdy poza relacją są jeszcze inne wspólne elementy w postaci mieszkania, konta, firmy czy innych spraw do podziału. Inaczej otwarta relacja ze stałym… no właśnie – kochankiem, przyjacielem, partnerem? To bardzo płynne, a przez to niebezpieczne. Choć według wielu o wiele wygodniejsze niż mienie siebie na wyłączność. I tu ważna jest dyskrecja – by inni nie wykryli relacji (bo po co), by nawzajem nie zaglądać sobie do telefonów (bo mogą być inni, a wystarczy nam już nerwów). Czasami po prostu dobrze spędzić z kimś romantyczny wieczór, porozmawiać, poprzytulać, mieć dobry seks i miłe śniadanie w łóżku. Bez pytań „co dalej”, bez planów na przyszłość, bez poznawania rodziców i wprowadzania się do siebie. Z bagaży podręcznych wybieram zapasową bieliznę i szczoteczkę niż falę rozczarowań, pretensji i awantur. Jakoś tak lżej się żyje. A życie i bez tego jest już wystarczająco skomplikowane.

Komentarze:

5 Replies to “Miłość bez zobowiązań”

  1. no przykro mi. Trzeba było nie odrzucać hurtem tradycyjnych wartości. Ludzie bez nich głupieją i tracą swój kompas moralny. Życzę powodzenia w odszukiwaniu go.

  2. Mega płytkie, jestem w stałym związku, są i nerwy, ale też miłe chwile, a przede wszystkim wiemy co dalej i wiemy, że jesteśmy dla siebie osobami, które zawsze sobie pomogą.

  3. „Trzeba było nie odrzucać hurtem tradycyjnych wartości. Ludzie bez nich głupieją i tracą swój kompas moralny. Życzę powodzenia w odszukiwaniu go”. Racja. Ile razy czytaliśmy o metamorfozie Pata i głębokich przemyśleniach, z których niewiele wynika? Odcinanie się grubą kreską od burzliwej przeszłości jest mało autentyczne.

    1. Uważam dokładnie tak samo! Dlatego tym chętniej obserwuję publicznie swoją kolejną metamorfozę, z której nic nie wynika. Fascynująca jest ta postnowoczesność. 🙂

  4. No cóż. Naukowcy twierdzą, że średnio gejowski związek trwa półtora roku, więc nie dla gejów długotrwałe związki (choć podobno się zdarzają, ale to rzadkie okazy). Porównywanie związku gejów do związku hetero jest bez sensu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *