Momenty

Są oczywiście momenty, w których jest słabiej, w których ktoś powie czy napisze ci, że to co robisz jest bez sensu, niepotrzebne i nie ma to żadnego znaczenia. Po latach przyjmowania takich wiadomości co prawda nauczyłem się, żeby mieć to gdzieś i zwykle mam, ale są momenty, w których w chwili złości (lub szczerości?) usłyszysz coś takiego od bliskiej osoby, z której zdaniem się wyjątkowo liczysz.

I wtedy wszystko opada. Budowania misternie pewność siebie kurczy się do zera, motywację trafia szlag, a wszelkie plany dostają przycisk pauza do odwołania. Zastanawiasz się, czy to wszystko jest iluzją, w której trwasz niepotrzebnie, czy twoje życie nie jest imprezą bliskich znajomych, w których jesteś jedyną osobą spoza paczki i nikt tego głośno nie mówi, ale nikogo nie obchodzisz. Myślisz wtedy, czy twoje istnienie to żart, który sam sobie zrobiłeś, którego jesteś bohaterem i ofiarą równocześnie. Czy cokolwiek co uczynisz, czy ma to jakikolwiek sens.

Wiesz, że to nieprawda i być może głowa podpowiada ci, żeby okiełzać te myśli, że to nic dobrego. Ale nie umiesz. Kłębisz je w sobie, w końcu zmęczony idziesz spać czy wypierasz je z głowy, udając dalej uśmiech i dobro. Ciągniesz ten swój wózeczek wątpliwości, bo nic innego nie masz. Wszystko jest umoczone w tych myślach i nie pomoże tu magiczny proszek do prania czy do prania mózgów. Trwasz.

No więc są takie momenty. Ostatnio taki miałem.

Dodaj maila, by nie przegapić wpisów.

5 comments

  • Myślę że nie ma co się przejmować i robić swoje. Łatwiej napisać niż zrobić. Trzymaj się Patryku!

  • Boże, Patryk 🙁 Rozumiem Cię doskonale, bo mam tak BARDZO CZĘSTO. Zdecydowanie za często, więc za tydzień idę z tym do psychologa. Trzymajmy się 💚

  • Również miewam takie momenty. Dobrze To napisałeś z tą złością łamana na szczerość. To, że to może być szczerość boki mnje chyba nakbardziej. Trzymaj się

  • A może potraktować 'uwagę bliskiej osoby' właśnie jako dowód zainteresowania, troski, tego, że właśnie kogoś obchodzimy naprawdę, i na tyle, że jest gotów powiedzieć nam coś niemiłego, bo wierzy, że robi to dla nas, dla naszego dobra? Przytakiwac i chwalić jest łatwiej, niż krytykować.
    Nawet, jeśli ktoś wyrządza nam niedźwiedzią przysługę swoimi uwagami, jeśli sprawia nam ból i wcale nie pomaga, może warto spróbować zrozumiec jego intencje? Nie zawsze są takie, jakie odczuwamy…

    Trzymaj się, fajnie opisałeś stan osamotnienia i niezrozumienia, który dobrze znam…

  • To, co napisałeś jest niezwykle ważne i podziwiam Cie za otwartość i szczerość. Mam nadzieję, że wszystko niemiłe, co Ciebie spotkało w tym czasie, zmaleje i przestanie boleć. Jeszcze raz podziwiam za odwagę i wrażliwość. Trzymaj się!❤️✌🏻

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.