Na czym ci najbardziej zależy?

Faceci są beznadziejni. Najpierw umawiają się, obiecują złote góry, a potem mówią, że nie są gotowi na związek – zaczęła E. naszą wczorajszą rozmowę. I tak właśnie było: ona – dobrze uposażona, inteligentna, wolna, zabawna i całkiem ładna i on – pełen pomysłów, wysoki, szalenie bystry i zabawny. Poznali się zupełnie przypadkiem i spotykali przez kilka tygodni. Widać było, że szybko nawiązała się między nimi ta specyficzna więź, która u niektórych wytwarza się przez lata. – Czułam, że mogliśmy wszystko. Nie musieliśmy się momentami zupełnie do siebie odzywać, bo wydawało się, że wszystko o sobie wiemy – mówiła mi. Jak to zwykle jednak bywa kluczowym stwierdzeniem było właśnie „wydawało się”. Matrymonialny petent po kilku tygodniach miodowych, podczas których zaczęli już planować wypad majówkowy, zamilkł. Po kilku dniach braku odzewu odezwał się i jak gdyby nigdy nic umówił. – Wszystko było tak jak zwykle, po czym zadzwonił ponownie powiedzieć, że nie może się spotkać. Zapytał co u mnie, a potem jak gdyby nigdy nic stwierdził, że „nie czuje tego” i nie potrafi się zaangażować – tłumaczyła E.

Nie potrafi się zaangażować, nie potrafi się zaangażować, nie potrafi się zaangażować… To po cholerę zaczepiał, obiecywał, przytulał, zawracał głowę, wzruszał, patrzył głęboko w oczy, zapraszał do siebie i kupował bilety na koncerty?! – Co gorsza, to nie koniec – kontynuowała E. odpalając kolejnego papierosa. – Zaproponował mi przyjaźń. „Bardzo cię lubię i nie chciałbym tego tracić”, powiedział – wycedziła wyraźnie zdenerwowana.

Zaczęliśmy planować zemstę. W grę wchodziło podrzucenie fekaliów na klatkę, obcięcie przyrodzenia, a nawet – i to była ostateczność – zablokowanie na Facebooku. E. wpadła jednak na lepszy pomysł. Poszła w miejsce, gdzie zawsze można było go spotkać, i – ubrana jak milion dolarów – zapytała go: na czym ci najbardziej zależy?

On odpowiedzieć na to pytanie nie potrafił. Zamurowało go i chyba to było największą satysfakcją dla E. A na czym Tobie najbardziej zależy?

Komentarze:

4 Replies to “Na czym ci najbardziej zależy?”

  1. „Nie potrafi się zaangażować, nie potrafi się zaangażować, nie potrafi się zaangażować… To po cholerę zaczepiał, obiecywał, przytulał, zawracał głowę, wzruszał, patrzył głęboko w oczy, zapraszał do siebie i kupował bilety na koncerty?!”
    Bo chciał poruchać, najprawdopodobniej.

  2. Satysfakcją? Dla inteligentnej kobiety.. to, że dobry look wprawił go w osłupienie, a (jak zawierzam na słowo) dobre serce i świetny charakter wystarczyły na chwilę? *_*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *