O tym, jak Warszawska Szkoła Reklamy stała się symbolem obrzydliwego seksizmu

Warszawska Szkoła Reklamy mieni się „najlepszą szkołą branżową w Polsce”. Czy jest najlepsza to nie wiem, ale z pewnością można ją nazwać najbardziej seksistowską, prostacką i zwyczajnie głupią. Już wyjaśniam!

Kilka dni temu na fanpejdżu Warszawskiej Szkoły Reklamy pojawiła się reklama. Jak na placówkę, która mieni się liderem edukacji, to bardzo mierna reklama – zaburzona jest estetyka, tandetne zdjęcie i czcionki, mierny czerwony kolor, który banalnie ma przykuć naszą uwagę. Brzydactwa wszędzie jest niestety dużo, więc zwyczajnie przeszedłbym obok tego obojętnie, jednak treść tego ogłoszenia każe zwrócić uwagę.

Nie do końca wierzyłem, że szkoła zajmująca się reklamą może w taki sposób reklamować się. Zadzwoniłem więc na uczelnię, gdzie po wyjaśnieniu celu rozmowy połączono mnie z panem Arturem Waczko, prezesem i założycielem Warszawskiej Szkoły Reklamy. – Nie uważam tej reklamy za seksizm – zaczął pan prezes. Później było tylko gorzej. – Przedstawiony tam został pseudozawód, który nie jest zawodem. Tam nie jest przedstawiona kobieta, a pewna nieakceptowalna rola społeczna – mówił dalej. Rozumiecie coś? Nie? Spokojnie, nie jesteście sami…

Pan Waczko postanowił brnąć dalej. – Kiedy jadę samochodem i widzę panie przy drodze, to uważam to za hańbę. Mam nadzieję, że te panie widząc naszą reklamę przemyślą swoje zachowanie – dodaje prezes „najlepszej szkoły branżowej w Polsce”. Z jego postawy bije arogancja, jaką mogą wykazywać tylko zapatrzeni w siebie heteroseksualni, biali, chrześcijańscy mężczyźni z klasy średniej. Bańka, w której żyją, często nie pozwala im spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.

Trochę niedowierzałem rozmawiając z panem Waczko. Zapytałem się go ponownie, czy ta reklama jest dla niego w porządku. – Plakat jest absolutnie correct – mówi pewny siebie prezes, który wyrasta nam na nowego obrońcę moralności. Mam nadzieję, że przyszli adepci szkół reklamy mają więcej rozumu i klasy niż pan prezes. Inaczej cały czas będzie rządzić w mediach epatowanie kobiecym ciałem jako produktem, a pan Waczko dalej będzie zadowolonym z siebie samcem mogącym pławić się w swojej pozornej uczciwości.

Komentarze:

6 Replies to “O tym, jak Warszawska Szkoła Reklamy stała się symbolem obrzydliwego seksizmu”

  1. Oświadczenie Zarządu Warszawskiej Szkoły Reklamy Sp. z o.o.

    Biorąc pod uwagę kontrowersje dotyczące nowej kampanii reklamowej WSR poniżej wyjaśniamy jej założenia w celu przedstawienia stanowiska Szkoły.

    Głównym zamierzeniem tej kampanii jest to, aby w sposób dosadny wskazać na problemy edukacyjne w naszym kraju. Jednocześnie kampania ma na celu włączyć myślenie młodych ludzi, którzy poszukują swojego miejsca w życiu. Drapieżnie pokazać, że często usprawiedliwiają się, nie podejmując żadnych działań, prowadzących do zmiany ich położenia (czyli pracy, w której się nie odnajdują i którą wykonują z konieczności i bez zaangażowania) lub przyjmują negatywne postawy, dając sobie na to pozwolenie i uważając, że mają na to przyzwolenie społeczne.

    Nie było i nie jest celem WSR ośmieszenie jakiegokolwiek zawodu lub profesji.

    Kampania została stworzona przez młodych ludzi dla młodych ludzi, którzy naszym zdaniem najlepiej wiedzą jak dotrzeć z przekazem do swoich rówieśników. Należy wziąć pod uwagę, że robią to kontrowersyjnie, co może spowodować u niektórych odbiorców zbyt negatywny odbiór.

    W pomysłach kreatywnych przedstawionych do akceptacji zarządu WSR, także tych dotyczących pracy w służbach mundurowych, obowiązywała zasada sugestii, a nie dosłownego odwołania do konkretnego zawodu, a w szczególności użycia odwzorowania mundurów i ich oznaczeń. Na etapie przygotowania do druku grafik popełnił błąd i nie zatarł dosłownych odwołań do warszawskiej Straży Miejskiej. Z tego powodu, po wskazaniu błędu przez zainteresowanych podjęliśmy decyzję o natychmiastowym usunięciu jej z przestrzeni publicznej w tej wersji.

    Odnosząc się zatem do wskazanych w dyskusjach zarzutów dotyczących możliwości pokrzywdzenia któregoś z zawodów ukazanych w kampanii, wskazujemy, iż nie taki był cel i przesłanie reklamy, natomiast jeśli ktoś poczuł się urażony formą i treścią przekazu, to chcielibyśmy z tego miejsca za to przeprosić. Nie mamy negatywnej opinii o przedstawionych profesjach i nie jest celem kampanii choćby sugerowanie takiego podejścia.

    Artur Waczko / Prezes Zarządu Warszawskiej Szkoły Reklamy Sp. z o.o.

  2. Waczko po prostu ma takie podejscie, nie zrzucalabym winy na wiare skoro poprzednia kampania jaka byla jego pomyslem byla z OSTATNIA WIECZERZA bo ,,zbulwersuje durnych”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *