Pokaż mi swoje mięśnie, a powiem ci, jaki masz problem

To nie jest tak, że muskularni faceci są problematyczni. Oni po prostu mięśniami zastępują swoje kompleksy. To nie jest tak, że jestem zazdrosny o tych wymuskanych panów robiących sobie co wieczór zdjęcie w lustrze siłowni. To trochę tak jakbym był zazdrosny o kaszę jaglaną, którą Jessica Mercedes wrzuca na swojego Snapchata. Nie da się.

double_bicep_by_bigmdesign-d64hpgq

Pory są dwie: koło ósmej i dwudziestej. Piękni panowie tuż przed pracą lub tuż po pracy biegną ze sportowymi torbami do siłowni, przebierają, robią kilka pompek dla rozgrzewki i zaczynają. Zdziwiłby się ten, kto pomyśli, że zaczynają ćwiczyć te wszystkie skłony, przysiady i bieganie w miejscu na niepokojąco szybko ruszającej się taśmie. Zaczynają robić zdjęcia. A to okazuje się nie być takie proste. Ja, który przygodę ze sportem zakończyłem wraz z dawnym romansem na basenie, nie zdawałem sobie sprawy, że nawet moje nieumięśnione ciało można pokazać w sposób korzystny, czytaj: muskularny. Mój kolega, podobnej postury jak ja, udowodnił to niedawno, pokazując mi, że odpowiednie światło padające pod odpowiednim kątem może sprawić, że każdy z nas będzie przez chwilę Zackiem Erfonem. Przynajmniej na zdjęciu…

Panowie postawnej postury stosują inną taktykę. Wspomniane kilka pompek sprawia, że ich mięśnie są bardziej naprężone, a więc i gotowe na zdjęcia. Bo nie jest zagadką, że głównym powodem ćwiczeń jest chęć przypodobania się innym. Można to wyśmiewać jako tanią atencję, ale czy każdy z nas w ten czy inny sposób nie stara się zwrócić na siebie uwagi? Niektórzy robią to ciałem, inni strojem, a jeszcze inni zachowaniem. Wszyscy jesteśmy atencyjnymi kurwami, które żywią się popularnością, nawet jeśli jest ulotna jak serduszka na Instagramie.

Jeden z moich znajomych, bardzo dobrze zbudowany gej, na moje szczere pytanie „po co”, wytłumaczył mi, że jeśli ma zły dzień (a jako osoba mocno rozchwiana ma ich sporo), to wrzuca jedno ze swoich zdjęć, generując tym samym samonapędzającą się machinę zachwytu nad naprężonymi bicepsami.

Swoją drogą fantazja seksualna o siłaczu jest jedną z najsmutniejszych, bo ci panowie albo mają problemy z potencją (uroki świństw, które biorą na przyrost masy) albo wręcz przeciwnie – są tak skupieni na sobie, że nie potrzebują nikogo innego do współżycia. Sami sobie są seksem, szczęściem i zaspokojeniem. Uogólniam, ale tak wynika z mojego doświadczenia.

Wracając do mojego kolegi – to bardzo ciekawa postać, niejednoznaczna i inspirująca. Jego wielkim dramatem jest to, że nikt nie widzi w nim nic poza rozrośniętą klatką piersiową i muskułem wielkości mojej głowy. Jest sam, jak w sumie większość tych panów. Często bardzo interesujących, lecz tak skupionych na poczuciu własnej wyjątkowości, że nie widzących świata, jakim jest naprawdę, a więc brudnym, brzydkim i grubym. To pisałem ja, jedząc szczęśliwie chipsy w łóżku i czekając na powrót chłopaka. Da się żyć!

Komentarze:

7 Replies to “Pokaż mi swoje mięśnie, a powiem ci, jaki masz problem”

  1. kocham mięśniaków ale zdjęć w lustrze z siłowni nie znoszę (notabene każde, absolutnie każde zdjęcie robione naszej sylwetce w lustrze tak, że widać ten telefon skierowany w lustro lustra lub zastępujący nam kawał twarzy jest KOSZMAREM ) . Prawdą jest, że każdy z nich stoi w podobny sposób – zwinięty jakby do środka-dzięki czemu tworzą się te załamania skóry na skrajach umięśnionych partii. Różnica między ciemniejszym załamaniem i jasną skórą pokrywającą nieduży nawet mięsień od razu dodaje mu uroku 🙂

  2. Patryk!:) idź na silke kilka razy, a potem pisz post:) nie kazdy podczas każdego treningu robi sobie focie, a dla niektórych cos takiego jest swego rodzaju mobilizacja do chodzenia!

  3. Czyżby wpis powodowany był małą zazdrością?:)
    Patrząc na ilość zatrzymanych w kadrze uśmiechów i min Autora na FB,
    odnoszę wrażenie, że niewielka różnica między blogerem a mięśniakiem.
    No, może kwestia ilości cm w bicku:)

      1. … więc każdy ma prawo do własnego narcyzmu, także pięknisie:)
        Plus obecności selfie-karków na siłowni jest oczywisty – pstrykając foty nie blokują ci maszyn.No chyba, że zasłaniają widok w lustrze:D

  4. Tekst z bardzo dużym przymrużeniem oka trzeba potraktować. Nie każda blondynka jest głupia nie każdy ksiądz to pedofil, mówię zawsze w takich przypadkach.
    Lubię chodzić na siłownie i lubię swoje ciało(coś bym pozmieniał do ideału) Lubie siebie i podobam się sobie, czy czyni mnie to zakochanym w sobie tylko człowiekiem akceptującym siebie.
    Poza siłownią ma inne pasje, podróże, filmy, muzyka, książki no i blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *