Społeczeństwo wszystkomijedno

Po ostatnich wyborach parlamentarnych mój kolega, dziennikarz zajmujący się od lat literaturą, dobrze uposażony, wielkomiejski gej oświadczył mi, że głosował na Kukiza. Dlaczego? „Dla beki.” Jemu jest wszystko jedno, kto będzie rządził tym krajem, a Kukiz jest przynajmniej zabawny. Dodam, że kolega nie interesuje się polityką, choć jeśli mielibyśmy go usadowić gdzieś na scenie, to raczej w liberalnym centrum.

Media lubią nazywać kolejne zjawiska: pokolenie X, pokolenie Y, lumberseksualność, normcore… Co tydzień rodzi się jakaś nowa grupa społeczna. Chciałbym uprościć to wszystko, wrzucić do jednego worka i nazwać go „społeczeństwo wszystkomijedno„. To ci, których nie obchodzi kto mieszka za ścianą, nie zwrócą uwagi gdy pijak zaśnie w śniegu, nie ustąpią miejsca osobie potrzebującej (niekoniecznie starszej!), nie wiedzą kto jest ministrem spraw zagranicznych, nie mają pojęcia jakie partie dostały się do Sejmu, nie obchodzi ich sprawa uchodźców czy TTIP. A więc zdecydowana większość Polaków i Polek.

Nic dziwnego, że najpopularniejszym programem w telewizji jest prognoza pogody, bo nie wymaga od nas żadnego wysiłku, zaangażowania, rzadko się sprawdza, a do tego jest jeszcze o czym pogadać w przychodni. Wczoraj było cieplej, a jutro będzie deszcz. Szkoda tylko, że umysły ciągle letnie.

Żyjemy w społeczeństwie, które lubi na sztandary wynosić słowo „solidarność”, pozostające już tylko pustym frazesem po ruchu, tak świetnie dzisiaj wypaczanym przez prawicę. Solidarność mamy więc wpiętą w klapę, lecz nie w sercach. Demonstrujących uważamy za awanturników, a same pochody za jedynie blokujące miasto, niepotrzebne spędy ludzi. Nie umiemy postawić się w obronie kogoś, jeśli tylko ten ktoś różni się od nas. Przecież sam może się bronić, prawda? Niech się zajmie sobą, a ja sobą. Do widzenia. Czy nie łatwiej wyłączyć mózg i pooglądać „Taniec z gwiazdami”? Pewnie łatwiej, ale czy lepiej?

Komentarze:

6 Replies to “Społeczeństwo wszystkomijedno”

  1. Niby nikogo nic nie obchodzi, ale jak już rozmowa się zmieni w gorącą dyskusję, to każdy jest ekspertem. Podobno polska mentalność..

  2. „Wszystkomijedno” do czasu, gdy coś negatywnego mnie dotknie.I tak będzie z tym kolegą dziennikarzem, a także z tymi, którzy głosowali „dla beki”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *