Strajk Kobiet moimi oczami

Miasto jest pełne plakatów. Zabawnych, poważnych, lecz zawsze ważnych. Warto je odkrywać.

img_0147

Na wiecu w Parku Świętokrzyskim od rana było dużo ludzi. Starsi, młodsi, najmłodsi (jak poniżej). Olali pracę, szkołę czy studia, by zamanifestować swoją solidarność i walkę o prawa kobiet.

img_0148img_0149img_0150img_0152img_0153

Kasia Stupnicka o 12:00 zorganizowała publiczne czytanie książki Kathy Pollitt „PRO: odzyskajmy prawo do aborcji”. Pomagałem jej, też czytałem na głos fragmenty. Padało, lecz przyszło naprawdę dużo ludzi, w tym moja niezastąpiona i najukochańsza babcia Lucynka. Była moc, za którą Wam dziękuję!

img_0154img_0155

Później, od 15:30, na Placu Zamkowym trwała manifestacja. My, jako organizatorzy jednej z oficjalnych akcji, zostaliśmy zaproszeni do strefy, w której spotkałem mojego ukochanego Andrzeja Chyrę. Selfie musiało być.

img_0156

Przemawiał także Michał Piróg.

img_0157img_0158

Kolejne selfie z kolejną osobą, która warta jest selfie, czyli Dorotą Warakomską.

img_0159

Niezwykłe przemówienie miała Dorota Stalińska. O selfie nie śmiałem zapytać, ale rękę uścisnąć musiałem.

img_0160

Siostry Młynarskie oczywiście też pojawiły się!

img_0161

A kto to? Czyżby moja idolka Eliza Michalik?

img_0162

To już końcówka i Sylwia Chutnik.

img_0164img_0163

To wszystko w telegraficznym skrócie, bo wciąż emocje są wielkie, większe nawet od zmęczenia. Policzyliśmy się na jakieś 30 tysięcy osób. 30 tysięcy bez podstawianych autokarów z PO czy PiS, 30 tysięcy w deszczu i ziąbie. Jest nas o wiele więcej, a ten strajk był w założeniu ostrzegawczy. Skurwysyny z Sejmu od rana wyśmiewają #CzarnyProtest, lecz to jedynie nerwowy chichot. Coś pękło w kobietach, coś zmieniło się w ludziach. Oby na dłużej, bo w końcu musimy zacząć walczyć o swoje.


Tyle na szybko. Niestety podczas manifestacji było wiele rzeczy, które podobały mi się mniej, ale na razie cieszmy się jednością i siłą, jaka jest w nas. W tym tygodniu ukaże się na moim blogu jeszcze jeden tekst o kulisach dzisiejszego zgromadzenia, sprawdzajcie więc koniecznie!

Komentarze:

2 Replies to “Strajk Kobiet moimi oczami”

  1. Brałem udział we wrocławskim proteście – było warto! Każda chwila spędzona w deszczu z tymi ludźmi była dla mnie mega cenna. Mam nadzieję, że coś zdziałamy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *