Emocje nie istnieją

Zrobiło mi się ostatnio wstyd, gdy okazało się, że nigdy nie przeczytałem „Pani Dalloway”. Tym bardziej, że zastosowany tam przez autorkę strumień świadomości podobnie – choć to niezła farsa porównywać mnie do Virginii Woolf – stosuję i ja. Zacząłem poważnie zastanawiać się nad wstydem jako takim. Kolejne lata coraz większych kłamstw polityków i coraz mniejszych […]

Trzymam gardę

Pewnie mało osób w to uwierzy, ale kiedyś naprawdę interesowałem się sportem – dużo pływałem (temu zawdzięczam w miarę rozbudowaną klatę), a przez kilka lat ćwiczyłem jujitsu. Jako że jestem stworzeniem bardzo niecierpliwym, to szybko znudziłem się sztukami walki, ale wyniosłem stamtąd jedną ważną rzecz – gardę. Pozycję obronną z maty szybko przeniosłem do życia […]

Czy Titanic musi zatonąć?

O mały włos nie znalazłem się wczoraj na wsi pod Łodzią. To niesamowite jak duża jest we mnie potrzeba ucieczki. Mogę sobie wmawiać, że dorastam, że wszystko się zmienia, lecz gdy pojawia się jakiś duży problem niczym góra lodowa przed Titanikiem, to od razu myślę o wejściu do najbliższej szalupy i oddaleniu się na bezpieczniejsze […]

Co by było, gdyby…? „Konstelacje” w Teatrze Polonia

Trudne rozstanie zawsze skłania do przemyśleń. Co by było gdybym wtedy nie krzyknął? Co by było gdyby on nie przyznał się do zdrady? Co by było gdyby ona mówiła do mnie innym tonem? Nad tymi zagadkami można spędzić długie wieczory i zjeść bardzo dużo zarówno nerwów, jak i piekielnie słodkich lodów bakaliowych. Wniosków nie da […]