5 – 9/11/2015: przepis na gołąbki, koniec i przeprowadzka

Gołąbki wyszły mi na tyle dobrze, że postanowiłem podzielić się przepisem mojej mamy. Niestety nie zrobiłem zdjęcia, bo uważam, że robienie zdjęcia rzeczom, które się je jest bardzo niesmaczne. Nie interesuje mnie z czego będzie się składał twój kał, zostaw… Continue Reading

żółć #2 (UWAGA! Odcinek miły i sympatyczny)

To nie jest tak, że jesienią dużo zmienia się i jest zimniej, gorzej czy smutniej. Jest tak samo, tyle że nie można już pić piwa w parku, a promienie słońca nie przesłaniają nam podstawowych potrzeb egzystencjalnych, tj. kończących się papierosów… Continue Reading