Viola Kołakowska – kobieta bez twarzy / o stu twarzach

Violetta Kołakowska sama siebie określa jako modelkę, aktorkę i stylistkę. Jej życiorys nie jest specjalnie bogaty w dokonania, lecz celebryckie wahania z partnerem, jego brakiem, nieślubnymi dziećmi i zdradami z pewnością emocjonuje Polskę klasy Ź. Wioletta Kołek, bo tak naprawdę nazywa się ta pani, jest chodzącym przykładem tego, że aby być, nie trzeba nic mieć – ani talentu, ani umiejętności czy intelektu. Wręcz przeciwnie – uporczywie powtarzane kłamstwo może zrobić z nas nawet artystę.

ChomikImage

Violetta modelka

Jak wiadomo praca modelki jest bardzo zaangażowana – trzeba nie jeść, nie myśleć, nie odzywać się. Violetta nie była w tym najlepsza, choć jej „jędrne cycuszki” są ciągle tematem rozmów na kilku forach dla podstarzałych zboczeńców. Pokazała je dwukrotnie – w 2000 roku w CKM i w 2001 roku w Playboy’u. Cóż, na kobiecych kształtach nie znam się perfekcyjnie, więc nie mi je oceniać. Tymczasem warto zauważyć, że Viola po dwóch banalnych sesjach, które skupiały się wokół jej sutków, a nie na umiejętności pozowania dostała miano modelki. Biorąc pod uwagę jej staż przed profesjonalnym aparatem można wydedukować, że w takim razie Natalia Siwiec jest światowej sławy supermodelką z wielkim doświadczeniem.

Violetta aktorka

To jest temat, który rozbawiłby każdego. Panna Kołak ciągle jest przedstawiana jako aktorka, więc z ciekawością zerknąłem do jej filmografii, która jest iście imponująca. Do największych osiągnięć należą role niewolnicy, prostytutki oraz modeleczki. Ktoś może powiedzieć, że wszystko zależy od scenariusza i nawet zniewolona kobieta w inscenizacji „Quo Vadis” może zapierać dech w piersi. Niestety dobrze pamiętam większość filmów z Violą. Jej role polegały głównie na kilkominutowych ujęciach, które najlepiej podsumuje angaż życia z „Dnia Świra”, czyli panienki grającej w słynnej już reklamie Antyprykatora. 

Co prawda by zyskać status aktorki nie trzeba grać w dobrych filmach – znane są przykłady Cichopek czy Muchy, które to szczytne miano zdobyły dzięki telewizyjnym gniotom za publiczne pieniądze. Jednak biedna pani Wiola nawet w naszych odbiornikach specjalnie nie zabłysła – gościnne występy w „Graczykach”, „Kryminalnych”, „Na Wspólnej” czy „Na dobre i na złe” stawiają ją bardziej w jednym szeregu ze statystami niż z dumnie brzmiącym zawodem aktorki. Dziś możemy po raz kolejny poznać jej kunszt oglądając zjawiskowy „Szpital” na TVN.

Violetta stylistka

Kolejna odsłona światowej Violki wiąże się z nurtem, w który podąża większość gwiazd nie mających na siebie pomysłu, czyli moda. Kołakowska weszła w rolę stylistki właściwie z rozpędu, nie mając ani doświadczenia, ani żadnych znanych szerzej umiejętności. Poprzez, jak się zdaje, liczne koneksje, o które nie było trudno piętnaście lat kręcąc się po planach zdjęciowych i żebrząc o role, dostała w końcu szumnie ogłaszany tytuł stylistki Dzień Dobry TVN. Inne osiągnięcia? Brak. No, właściwie jedno: Karolina Malinowska podwiozła ją do szpitala gdy rodziła dziecko. Czyli panna Violetta otarła się już o high fashion.

633952643096933045Violetta matka, nie-żona i kochanka

Prasa kolorowa chyba już dawno zapomniała kim naprawdę jest Viola, dając jej prawo do nazywania się kim tylko chce. Cóż, nikt specjalnie nigdy nie przejmował się tym co Kołak miała do powiedzenia. Łącznie z ojcem jej dzieci, czyli kolejnym gwiazdorem wsi i wszystkich weselisk – Tomaszem Karolakiem. Mają dwójkę potomstwa, będącym zwieńczeniem trwającego od lat romansu, z którego nic właściwie nie wynika. Nie wiem w jaką grę grają Karolak i Kołakowska, ale igrając swoimi uczuciami i bawiąc się, jak to powiedziała Artystka w rozmowie z Krzysztofem Ibiszem, „w rock’n’roll” można współczuć jedynie ich dzieciom. Gdy trochę podrosną ich zażenowanie będzie porównywalne z tym, które będą przeżywały dzieci Ilony Felicjańskiej.

Viola obecnie pojawia się jedynie w dwóch sytuacjach: tej okołoporodowej, gdy na ustawkach z paparazzi dumnie prezentuje kolejne dziecko Karolaka oraz tej okołozwiązkowej, gdy Karolak nocuje u innej, skarży się na Karolaka lub Karolak ją obraża. W każdym razie jej życie ograniczyło się jedynie do medialnych awantur i plotek z byłym / obecnym / przyszłym kochankiem, z którym jest / nie jest. Niepotrzebne skreślić.

Komentarze:

0 Replies to “Viola Kołakowska – kobieta bez twarzy / o stu twarzach”

  1. Ależ niech oni się bawią jak chcą z Karolakiem, niech nic z tego nie wynika – ale co oni robią na okładkach? Naprawdę warto sprzedawać to, że Karolak ma ją i dzieci w nosie? To jest fascynujące, nie mniej niż zacny cyc.

  2. dawno się tak nie ubawiłam czytając artukuł o Violi – szczególnie, że wczora przecież, wreszcie, zagrała główną rolę w produkcji TVNu! myślę, że jej kariera jeszcze się rozwinie, musimy tylko cierpliwie czekać. ona jednak bardziej.

  3. czy warto pisać o kimś, o kim nie warto pisać? i poświęcać teskt właśnie temu, że nie warto? dla mnie to mocny dysonans na tle super bloga, którego regularnie czytam, taka nagła, prywatna i niepotrzebna jazda, podobna do pudelkowych tekstów udowadniających po kilka razy dziennie, że Grycanki nie sa celebrytkami i doskonale w ten sposób nakręcająych i pseudo-celebrycką popularność.

  4. Co można powiedzieć o osobie, która wstydzi się swoich korzeni? Nie dość, że zmienia nazwisko z Kołek na Kołakowska, to jeszcze kombinuje z imieniem : wymiana W na V. Takie rzeczy robi prawdziwy „kołek”, ewentualnie osoba, której słoma z butów wystaje. Sądzi, że takimi ruchami doda sobie IQ i wysunie się na szczyt inteligencji ?? Za chwilę stworzy swój herb szlachecki. Co za butna kobiecina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *