Lynch ciągle nie żyje. Po co ten świat istnieje?
Opieranie opinii jedynie na wygodnej selekcji faktów powinno być obiektem badań. Musimy z tym walczyć, jako gatunek, bo źle to się dla nas skończy!
Czy podczas godzinnego masażu w ramach „zrelaksuj się” debatowałem ze sobą w głowie o tym, że Automattic będzie musiał niedługo połączyć WordPressa i Tumblra, najlepiej tworząc nową markę pomiędzy? Być może
Potrafiłbym trafić do miejsca, gdzie 30 lat temu kupowałem gumy fajki na sztuki (chyba po 30 groszy)
Nie, Rojku, nie dotyczy to tylko ciebie
Póki źródełko nie wyschnie, to nie będę w nim więcej wiercił
To przy okazji kręcenia rolek promocyjnych powstały takie zdjęcia oto




Dziś wleciała inna roleczka promocyjna, w czwartek wleci info o audiobooku, a w sobotę roleczka będąca rozszerzeniem powyższych zdjęć. Instagramowe sraty pierdaty, no ale skoro działa, to kim ja jestem, żeby… 🙄 Kupuj „Bagno” tutaj!
Świat, który ludzkość zbudowała, nie jest kompatybilny z moją naturą. Nieźle wylosowałem i wypracowałem rzeczy w swoim życiu, dzięki czemu fragmentarycznie mogę odcinać się w swojej bańce od rzeczywistości, ale niestety tylko fragmentarycznie. Niezmiennie czekam na inwazję obcych, by od razu stanąć po ich stronie. Miłego dnia!
Hej Siri, czy mogę leżeć całą sobotę w gaciach i dyskutować z Klaudią o znaczeniu ruchu Mujeres Libres w kontekście dzisiejszych problemów społeczno-politycznych?
ZBUDOWANY Z MAGII
Nie jestem z tego, za co mnie macie.
Nie z błysku, nie z pointy, nie z aplauzu –
to nosiłem latami jak nieswój płaszcz.
Jestem z miejsca, które tonęło o czwartej nad ranem,
z mieszkań pełnych dymu i cudzych imion,
z gramów po trzydzieści, z pryszniców po nocach,
co miały mnie zmyć, a tylko mnie hartowały.
Przeszedłem przez bagno
i nie utonąłem.
Wypiłem ciszę, która zostaje, gdy impreza gaśnie,
i nauczyłem się jej smaku na pamięć.
A potem – uwaga, bo to jest ta część,
w którą nikt nie wierzył –
ułożyłem siebie od nowa:
kość po kości, żart po żarcie, zdanie po zdaniu,
aż stanąłem prosto.
Jestem zbudowany z magii.
Nie tej z brokatu i tarota na sprzedaż,
ale tej, która każe trupowi wstać
i napisać o tym książkę.
Jestem kosmitą z bardzo dalekiej planety,
co wylądował na placu Zbawiciela
i przeżył.
Jestem czułością, co boli bardziej niż wszystko inne.
A jeśli pytacie, z czego mnie ulepiono –
to z bagna,
przepalonego na złoto.
Dotknij – jeszcze parzy.